Kolejna zabawa rowerowa

To, że choruję na rower szosowy / przełajowy – wie każdy kto tylko mnie zna. Moje zamiłowanie do „sztywniaków” zaowocowało do tej pory zakupem w 2012 roku Scotta SUBa – hybrydy, a wcześniejszy rower – Merida 20V 2010 – otrzymał na początku tego roku sztywne przednie zawieszenie po tym, jak amorek niezbyt wysokich lotów wyzionął ducha.
Jako, że Scott to hybryda, a ja za dużo miejsca na kolejny rower nie mam, postanowiłam nieco w niego zainwestować, w celu jego „uszosowienia”. Po moich operacjach wyjdzie z niego bardziej przełaj / touring, ale jest to niemalże ta sama gałąź na której siedzą również szosówki. Continue reading

Rowerowe plany na rok 2013 #2

Poza rowerowymi wyjazdami mam jeszcze kilka innych pomysłów… Najważniejszy i najdłuższy w realizacji ze względu na koszty to odremontowanie mojego starego roweru – Meridy. Był to rower, który kupiłam w czasach kiedy o rowerach nie wiedziałam więcej niż to, że one istnieją. Od tamtej pory doświadczenie i wiedza pod względem znajomości osprzętu bardzo mocno wzrosła. Także chcę ją wykorzystać i samodzielnie nadać temu rowerowi nowe życie.
Nie ukrywam, po raz pierwszy cały rower będę rozkręcać i skręcać. To może być bardzo ciekawe i zabawne na dłuższą metę.
Continue reading