Kolejna zabawa rowerowa

To, że choruję na rower szosowy / przełajowy – wie każdy kto tylko mnie zna. Moje zamiłowanie do „sztywniaków” zaowocowało do tej pory zakupem w 2012 roku Scotta SUBa – hybrydy, a wcześniejszy rower – Merida 20V 2010 – otrzymał na początku tego roku sztywne przednie zawieszenie po tym, jak amorek niezbyt wysokich lotów wyzionął ducha.
Jako, że Scott to hybryda, a ja za dużo miejsca na kolejny rower nie mam, postanowiłam nieco w niego zainwestować, w celu jego „uszosowienia”. Po moich operacjach wyjdzie z niego bardziej przełaj / touring, ale jest to niemalże ta sama gałąź na której siedzą również szosówki. Continue reading